Czy praca może dawać szczęście?

Jesteśmy do siebie podobni, a z drugiej strony w wielu aspektach różnimy się od siebie. Odmienne są nasze dążenia, plany, różne rzeczy sprawiają nam przyjemność. To co określamy mianem szczęścia również zależy od indywidualnych preferencji i dla każdego może mieć inne znaczenie. Nie istnieje uniwersalny sposób odpoczynku, który zadowoli wszystkich. Podobnie jest z pracą. Warto więc wykorzystać wiedzę z zakresu motywacji do planowania idealnego wypoczynku oraz kariery.

Czym jest szczęście i gdzie je znaleźć?

Patrząc na słownikową definicję, szczęście to stan oznaczający powodzenie w przedsięwzięciach i sytuacjach życiowych oraz uczucie radości. Psychologia rozróżnia szczęście od  zadowolenia i rozbawienia oraz kieruję uwagę w stronę zaspokajania potrzeb, takich jak bezpieczeństwo czy samorealizacja.  Amerykański psycholog, prof. Steven Reiss uchwycił istotę szczęścia i poczucia spełnienia sprowadzając motywację człowieka do 16 obszarów zwanych motywatorami. Wszystkie motywatory obecne są w naszym życiu.  Różnica polega na tym, że posiadają one różne natężenie. Można powiedzieć, że w naszej świadomości funkcjonuje 16 programów motywacyjnych – o mniejszym lub większym znaczeniu. To właśnie od nich zależy, czy w danej sytuacji będziemy mieli ochotę realizować zadania i dążyć do celu. 

Motywatory na urlopie

Osoby, które mają teraz szansę być na urlopie wydają się być szczęściarzami przez duże SZ. Wybierając się na długo wyczekiwany odpoczynek, podobnie jak w życiu zawodowym, powinniśmy brać pod uwagę natężenie poszczególnych motywatorów. Brak satysfakcji, podenerwowanie czy brak poczucia szczęścia mogą świadczyć o niezaspokojeniu istotnych dla nas potrzeb. Wyobraźmy sobie osobę o wysokim natężeniu motywatora “spokój”, którą znajomi wyciągnęli do parku rozrywki na najbardziej spektakularne kolejki górskie. Co wtedy czuje? Czy jest to dla niej odpowiedni odpoczynek? Możemy również zastanawiać się jak mieszkanie w schronisku górskim będzie  odbierać ktoś o wysokim natężeniu motywatora “status”. Podobnie jest z “aktywnością fizyczną” i “ciekawością”, które mogą zostać stłamszone całodziennym leżeniem na plaży. Wybierając się na wakacje weźmy pod uwagę nasze motywatory i aktywności, które rzeczywiście nas uszczęśliwiają. 

Motywatory w pracy

Podobne sytuacje mają również miejsce w kontekście zawodowym. Mówiąc o pracy warto zadbać przede wszystkim o własną motywację, jak również zwracać uwagę  na zaangażowanie grupy, w której pracujemy. Komponując zespół warto wziąć pod uwagę różnice osobnicze. Od kiedy pamiętam awans uchodził zawsze za jedną z większych nagród, jakie mogą spotkać pracownika, mimo że niektóre osoby w moim otoczeniu były zupełnie innego zdania. Obecnie wiemy, że osoby o pewnego rodzaju specyficznych cechach osobowości unikają pochwał w obecności grupy. Wiemy również, że osoby o wysokim natężeniu motywatora rodzina nie będą siedzieć godzinami w pracy, wiedząc że w domu czekają na nich dzieci. 

Jak zadbać o szczęście?

Trzeba pamiętać, że nasza różnorodność sprawia, że inaczej definiujemy szczęście. Dla osoby o wysokiej potrzebie “statusu” będzie to awans, dla osoby o wysokiej potrzebie “piękna” designerskie biuro. Pracownik o małej potrzebie „aktywności fizycznej” jest szczęśliwy dojeżdżając do każdego zakamarka biura na ruchomym fotelu. Osoba z chęcią poznawania nowych osób i dużą otwartością na nowe kontakty (duża potrzeba “kontaktów społecznych”) nie będzie mogła się doczekać przyjścia do pracy w systemie open space, czego nie będzie mogła powiedzieć osoba z drugiego bieguna skali. Wydawałoby się, że w pracy każdy dąży do tego, aby piąć się po szczeblach kariery. Dla osób o małej potrzebie motywatora „władza”  za nic w świecie awans na wysokie stanowisko nie będzie wiązał się ze szczęściem. Do awansu pchają nas duża potrzeba „władzy” i idącego z nią często w parze dużego „statusu”.

Jak widzimy motywacja do pracy nie rodzi się z systemów premiowych i benefitów. Rodzi się na nowo każdego dnia, kiedy praca sprawia nam przyjemność i ma sens, a szef wspiera nas aktywnie bądź reaktywnie w osiąganiu naszych sukcesów. Ważne, żeby mieć świadomość swoich wewnętrznych programów motywacyjnych, które pchają nas do działania.

O motywacji z drugim człowiekiem

Warto rozmawiać ze swoim przełożonym i otwarcie komunikować potrzeby, aby uświadamiać mu co jest dla nas ważne, sprawia nam radość i jakie czynności wykonujemy z zaangażowaniem, żeby mógł otworzyć nam możliwości osiągania codziennych sukcesów. 

Jeśli realizujesz cele, a ciągle czujesz niezadowolenie, najwyraźniej potrzebna jest konfrontacja i odpowiedzenie sobie na pytanie co rzeczywiście sprawia mi radość? Osoby niezadowolone doświadczające frustracji potrzeb często zamiast posłuchać wewnętrznego głosu wyznaczają kolejne cele z tego samego obszaru licząc na to, że zapewni im to szczęście. Następnym krokiem jest wypalenie zawodowe, a z tego stanu bardzo ciężko jest wyjść obronną ręką. 

Jeśli chodzi o sferę prywatną, jak najczęściej powinniśmy rozmawiać o swoich potrzebach z partnerem/ką. Znajomość wzajemnych potrzeb nauczy nas sztuki kompromisu i pozwoli zbudować stabilną relację, w której każda ze stron jest zadowolona.

Niewola samorozwoju

Dziś świat daje punkty za wizerunek i osiągnięcia.  Wiele osób poszukuje metod na zwiększanie poczucia własnej wartości. W takiej sytuacji łatwo stać się niewolnikiem samorozwoju i siebie widzianego oczami innych ludzi. Często słyszę, że szczęście jest poza tzw. strefą komfortu. Trenerzy powtarzają jak mantrę zachętę: „znajdziesz szczęście, przekraczaj siebie, możesz więcej, bądź lepszą wersją samego siebie”… dokąd to wszystko zmierza? Brzmi jak niewola samorozwoju.

Zbadaj swoją motywację i sprawdź jak dotrzeć do jej wnętrza. Zorientuj się na realizację swoich wartości a nie zaspokajanie oczekiwań innych. Motywacja nie jest siłą poza nami, nie istnieje jako coś niezależnego. Jeśli Twoje pragnienia i zainteresowania skupione są na realizacji Twoich wartości, będzie Ci ze sobą dobrze. Zarówno w pracy, jak i w życiu prywatnym.

Autor: Katarzyna Janas